Spotlight

https://pixabay.com/static/uploads/photo/2015/05/15/07/56/background-767926_960_720.jpgTej nocy, po sześciu tygodniach od ogłoszenia nominacji (nominowano 57 filmów w 24 kategoriach), w Dolby Theatre w Los Angeles odbyła się 88. ceremonia wręczenia Oscarów. Na mocy werdyktu członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (AMPAS) najlepszym filmem roku został „Spotlight” w reżyserii Toma McCarthy, przedstawiający śledztwo dziennikarskie prowadzone przez ekipę dziennikarzy, które doprowadziło do wykrycia procederu tuszowania przez miejscowe władze kościelne przypadków pedofilii w bostońskich parafiach. Temat pedofilii, który nigdy nie powinien być tematem tabu, porusza również reportaż „Maestro” Marcina Kąckiego, dostępny w naszej bibliotece. Pani prof. Urszula Wadowska tak recenzuje tę książkę:
Pedofilia w latach PRL-u wpychana była do tego samego worka, co homoseksualizm. Jeśli w ogóle o niej mówiono, to wyłącznie w połączeniu ze zbrodnią, gdyż jedna z najgłośniejszych spraw z tego okresu dotyczyła poznaniaka, który mordował młodych mężczyzn. Wśród jego ofiar był też ośmioletni chłopiec.
Wszyscy wiedzieli, wszyscy milczeli – przyczyną milczenia był lęk przed utratą pracy w szkole. Rodzice milczeli, by nie utracić dewiz otrzymywanych za wyjazdy zagraniczne swoich dzieci. Dzieci milczały, by nie utracić sympatii swojego MAESTRO.
ONI MILCZELI,
ale czy my mamy milczeć? Nie, gdyż zagrożenie pedofilią trwa i „będzie się powtarzać, czy to w Polsce, czy we Francji, czy gdzie indziej na świecie”. Wszędzie znajdzie się „Maestro przez wielkie M”.

Zachęcam do przeczytania tego przykrego, ale jakże ważnego reportażu. Niestety, w zeszłym tygodniu z repertuaru bielskich kin zniknął zwycięski „Spotlight”. Być może na fali sukcesu bielscy kiniarze zdecydują się na wznowienie jego projekcji chociaż raz – dla spóźnialskich. Tymczasem warto się wybrać do kina na melodramat w reż. Johna Crowleya pt. „Brooklyn”. Scenariusz do tego filmu napisał Nick Hornby, znany z filmu „Była sobie dziewczyna”, którego miłośnicy na pewno od razu dostrzegą podobieństwo do „Brooklynu”. Film porusza bliski wielu osobom problem zerwanych więzi rodzinnych i pochopnego podejmowania wiążących decyzji życiowych. Mimo nominacji do nagrody Oscara w trzech kategoriach film nie zdobył żadnej statuetki.
Drażliwym tematem poprzedzającym tegoroczną galę oscarową była dyskryminacja osób czarnoskórych podczas przyznania nominacji. Moim zdaniem fenomenalną rolę stworzyła Phylicia Rashad, która wcieliła się w rolę matki boksera Adonisa Johnsona w filmie „Creed: Narodziny legendy”. Świetną kreację stworzył także Samuel L. Jackson w westernie Quentina Tarantino, pt.. „Nienawistna ósemka”. Kontrowersje w sprawie „wybielenia Oscarów” sprowokowały dyskusje wokół konieczności uwzględnienia różnorodności społeczeństwa amerykańskiego podczas wyboru grona członków głosujących.
Tradycyjnie w przeddzień oscarowej gali ogłoszono także laureatów „Złotej Maliny 2016”, czyli antynagrody przyznawanej najgorszym produkcjom filmowym. Za najgorszy film roku uznano „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. W filmie tym zagrał najgorszy aktor roku – Jamie Dornan i najgorsza aktorka roku – Dakota Johnson. Ta filmowa para zdobyła także tytuł najgorszego dopasowania ekranowego. Film może się również „pochwalić” nagrodą za najgorszy scenariusz, nominacją za najgorszą reżyserię i… rzeszą fanów, których nie potrafię zrozumieć.

One response

  1. Spotlight widziałam, świetny film, chociaż niektórzy powiedzą, że przegadany. Dla mnie wstrząsający ogromem wykrytych zdarzeń i bulwersujący postawą kościoła…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *