Przewodnik w czasach kryzysu

Mariusz Szczygieł w Pradze Fot. P. Hloušek

Mariusz Szczygieł w Pradze
Fot. P. Hloušek

Mariusz Szczygieł wysnuł taką tezę, że w czasach kryzysu literatura piękna okazuje się za słaba, żeby sprostać potrzebom czytelników. W czasach kryzysu potrzebujemy przewodnika, kogoś, kto da nam gotowe odpowiedzi. Nie powiedziałabym, że reportaż tych odpowiedzi udziela, ale reportaż pokazuje świat rzetelnie – mówi Magdalena Grzebałkowska w wywiadzie udzielonym dla „Polonistyki”* (tekst w całości dostępny w naszej czytelni). To, że reportaż nie daje gotowych odpowiedzi to tylko jego zaleta. Gotowce są dobre dla sztucznej inteligencji. Przychyliłbym się natomiast do twierdzenia, że reportaż jest przewodnikiem, wodzi nas po nieznanych ścieżkach, wprowadza w środowiska, które są poza naszym zasięgiem, których się lękamy. Reportaż uczy zdrowej tolerancji, opartej na znajomości sprawy. Pomaga wniknąć w cudze życie, które dzięki niemu staje się naszym życiem. Reportaż uwrażliwia na problemy, których mogliśmy nawet nie być świadomi. Reportaż leczy nas z egoizmu, którym przesiąknięty jest współczesny człowiek. Sam Mistrz polskiego reportażu, Mariusz Szczygieł na swojej stronie internetowej pisze: Lubię czytelnika wciągać w historię, lubię kiedy i ja, i on jesteśmy jakoś podnieceni obcując z nią. Ja, gdy piszę, on, kiedy czyta. I nie ma tu żadnej szkody dla prawdy. Nawet uważam, że to dla prawdy lepiej, bo dzięki temu, że czytanie będzie przygodą, czytelnik zapamięta więcej, na dłużej i jest szansa, że nie powie po latach: „No coś tam czytałem o tym, ale już nie pamiętam”.
Mariusz Szczygieł – wraz z Pawłem Goźlińskim i Wojciechem Tochmanem – powołał do życia renomowany Instytutu Reportażu, którego adepci zgłębiają tajniki warsztatu pisarskiego pod okiem najlepszych specjalistów. Lista lektur dla uczestników warsztatów jest długa i stanowi kanon Polskiej Szkoły Reportażu. Chciałbym, by uczniowie „Reja” także mogli poznać ten kanon, z którego możemy być dumni także poza granicami naszego kraju. Dlatego jakiś czas temu przeprowadziłem akcję pozyskiwania reportaży dla biblioteki. Dzięki hojności waszych rodziców i nauczycieli księgozbiór biblioteki wzbogacił się jak dotąd o następujące tytuły:

100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku, t. 1-2. Pod red. M. Szczygła. Wołowiec 2014.
20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Oprac. M. Szczygieł. Wołowiec 2010.
A. Aleksijewicz: Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka. Wołowiec 2014.
S. Aleksijewicz: Wojna nie ma w sobie nic z kobiety. Wołowiec 2010.
M. Grochowska: Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu. Warszawa 2014.
R. Kapuściński: Autoportret reportera. Warszawa 2008.
R. Kapuściński: Szachinszach. Warszawa 2008.
M. Kącki: Maestro. Warszawa 2013.
M. Kicińska: Pani Stefa. Wołowiec 2015.
H. Krall: Sześć odcieni bieli i inne historie. Warszawa 2015.
L. Ostałowska: Cygan to Cygan. Wołowiec 2012.
L. Ostałowska: Farby wodne. Wołowiec 2011.
F. Springer: 13 pięter. Wołowiec 2015.
F. Springer: Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni. Wołowiec 2013.
M. Szczygieł: Gottland. Wołowiec 2010.
W. Tochman: Bóg zapłać. Wołowiec 2010.
A. Tuszyńska: Rodzinna historia. Kraków 2005.
M. Wasielewski: Jutro przypłynie królowa. Wołowiec 2013.

audiobooki:

A. Aleksijewicz: Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy. Wołowiec 2013.
A. Aleksijewicz: Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości. Wołowiec 2012.
M. Szczygieł: Niedziela, która zdarzyła się w środę. Wołowiec 2012.

Serdecznie polecam lekturę tych książek, jak również wizytę w Saloniku Literackim Książnicy Beskidzkiej, w którym jutro (24.11.2015) o godz. 17.00 Mariusz Szczygieł opowie o swej „bezwarunkowej Miłości do Czechów”.

* M. Grzebałkowska: Na dwoje babka wróżyła, czyli o fenomenie polskiego reportażu. Rozm. przepr. E. Żmuda. „Polonistyka” 2015 nr 6, s. 8-11.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *